Egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską nie premiuje rozbudowanych wywodów ani „prawniczego myślenia” w akademickim znaczeniu. Trzeba zdobyć co najmniej 100 punktów na 150 możliwych, odpowiadając na pytania jednokrotnego wyboru. To oznacza, że można popełnić maksymalnie 50 błędów. Problem polega na czym innym: materiał obejmuje dziesiątki ustaw, czasu jest dokładnie tyle, ile pytań, a kilka punktów straconych na drobnych wyjątkach, terminach czy kompetencjach organów potrafi zdecydować o całym roku.
W 2026 r. egzamin na obie aplikacje odbędzie się 26 września o godz. 11.00. Kandydat ma 150 minut na 150 pytań, przy każdym trzy warianty odpowiedzi i tylko jeden prawidłowy. Za dobrą odpowiedź otrzymuje się 1 punkt. Nie ma punktów ujemnych.
Istotna rzecz organizacyjna: termin zgłoszeń na egzamin w 2026 r. upłynął 12 sierpnia 2026 r. i nie podlega przywróceniu. Kto nie złożył dokumentów w terminie, nie uratuje sytuacji wnioskiem o przywrócenie terminu i musi myśleć o następnym naborze. Sama opłata egzaminacyjna w 2026 r. wynosi 1125 zł.
150 pytań, 100 punktów i jedna minuta na decyzję
Formalnie granica sukcesu wygląda łagodnie: 66,7 proc. poprawnych odpowiedzi wystarcza do zdania. Nie należy jednak przygotowywać się na wynik 100–102 punktów. To zbyt mały margines bezpieczeństwa.
Na treningach rozsądny cel to regularne wyniki 115–120 punktów lub więcej w pełnej symulacji 150 pytań rozwiązywanej w 150 minut. Dlaczego? Wynik próbny uzyskany przy biurku, bez presji czasu i z możliwością nieświadomego robienia przerw, zwykle jest łatwiejszy do osiągnięcia niż wynik na sali egzaminacyjnej. Jeden źle odczytany przecinek, pomylenie „może” z „jest obowiązany” albo nieuwzględnienie wyjątku potrafi kosztować punkt.
W 2025 r. wynik pozytywny uzyskało około 70,7 proc. zdających egzamin na aplikację adwokacką i 70,6 proc. zdających egzamin na aplikację radcowską. Nie oznacza to, że test jest prosty. Pokazuje raczej, że przy systematycznej pracy próg 100 punktów jest realny. Jednocześnie niemal trzy osoby na dziesięć nie osiągnęły wymaganego wyniku.
Najczęstszy błąd przygotowań to traktowanie wszystkich pytań identycznie. Na egzaminie trzeba zarządzać czasem.
Praktyczny podział wygląda tak:
- pytanie oczywiste – zaznaczasz odpowiedź i idziesz dalej;
- pytanie, w którym wahasz się między dwiema odpowiedziami – podejmujesz decyzję bez kilkuminutowej analizy;
- pytanie kompletnie nieznane – eliminujesz odpowiedzi, jeśli się da, wybierasz najbardziej prawdopodobną i nie pozwalasz jednemu punktowi zabrać czasu na trzy kolejne.
Przy 150 minutach na 150 pytań średnia wynosi dokładnie minutę na pytanie. Nie znaczy to, że każde należy czytać przez 60 sekund. Proste pytania powinny zajmować 15–30 sekund, aby został zapas na te, które wymagają dokładnego sprawdzenia konstrukcji odpowiedzi.
Nie ma też sensu pozostawiać pustych odpowiedzi. Błędna odpowiedź nie powoduje odjęcia punktu, więc przy braku pewności i tak trzeba zaznaczyć jeden wariant.
Na sali szczególnie uważałbym na przenoszenie odpowiedzi na kartę. Kandydat może znać przepis i mimo tego stracić punkt przez przesunięcie numeracji o jedno pole. To banalny błąd, ale właśnie takie błędy są najbardziej irytujące, bo nie wynikają z braku wiedzy. Najbezpieczniej regularnie kontrolować zgodność numeru pytania z numerem pozycji na karcie, zamiast odkładać mechaniczne przenoszenie całej serii odpowiedzi na ostatnie minuty.
Jak opanować 52 akty prawne bez czytania wszystkiego po równo
Wykaz na egzamin adwokacki i radcowski w 2026 r. obejmuje 52 akty prawne. Wśród nich są podstawowe kodeksy, ustawy ustrojowe, prawo gospodarcze, administracyjne, pracy i ubezpieczeń społecznych oraz regulacje znacznie węższe.
Na liście znajdują się między innymi:
- Kodeks cywilny i Kodeks postępowania cywilnego,
- Kodeks karny i Kodeks postępowania karnego,
- Kodeks rodzinny i opiekuńczy,
- Kodeks pracy,
- Kodeks spółek handlowych,
- Kodeks postępowania administracyjnego,
- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi,
- Konstytucja RP,
- Prawo o adwokaturze,
- ustawa o radcach prawnych,
- Prawo przedsiębiorców,
- Prawo upadłościowe i Prawo restrukturyzacyjne,
- ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych,
- ustawa o księgach wieczystych i hipotece,
- ustawa o prawach konsumenta,
- ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych,
- ustawa o Sądzie Najwyższym,
- ustawa o fundacji rodzinnej,
- Traktat o Unii Europejskiej i Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Błędem jest podzielenie 52 ustaw na 52 identyczne części i przeznaczenie na każdą tyle samo czasu. Kodeks cywilny, KPC, KK, KPK czy KSH wymagają znacznie większej liczby powtórek niż krótka ustawa obejmująca kilkadziesiąt przepisów.
Dobrze działa przygotowanie w trzech warstwach.
Pierwszy priorytet: duże kodeksy i procedury.
Tu powinno przypadać najwięcej czasu. Trzeba znać nie tylko podstawowe zasady, ale też terminy, właściwość, przesłanki, wyjątki, katalogi oraz konsekwencje procesowe.
Drugi priorytet: średnie ustawy regularnie pojawiające się w testach.
To między innymi przepisy samorządowe, ustrojowe, konsumenckie, pracownicze, dotyczące przedsiębiorców, nieruchomości i zabezpieczeń.
Trzeci priorytet: krótkie akty i regulacje szczegółowe.
Nie wolno ich pomijać, bo kilka łatwych punktów z krótkiej ustawy może zdecydować o przekroczeniu progu. Nie powinny jednak pochłonąć czasu, który jest potrzebny na opanowanie podstawowych kodeksów.
Czytać ustawy od deski do deski można, ale sama lektura jest słabym sposobem przygotowania do testu. Po kilkudziesięciu stronach łatwo nabrać złudnego poczucia znajomości przepisu. Dopiero pytanie A/B/C pokazuje, czy kandydat naprawdę rozróżnia przesłanki i wyjątki.
Lepszy cykl to:
- przeczytanie konkretnego działu ustawy,
- rozwiązanie pytań z tego działu,
- zapisanie wyłącznie błędów i problematycznych wyjątków,
- powrót do błędów po kilku dniach,
- ponowne rozwiązanie testu bez podglądania notatek.
Szczególnie skuteczna jest lista własnych błędów. Nie notatki na 300 stron, ale dokument zawierający rzeczy, które faktycznie się mylą: terminy 7/14/30 dni, organ właściwy w konkretnej sytuacji, wyjątek od reguły, liczebność organu, przesłanki obligatoryjne i fakultatywne.
Na miesiąc przed egzaminem przewagę daje już nie kolejny podręcznik, lecz powtarzanie tych miejsc, w których kandydat regularnie traci punkty.
Trzeba też uważać na stare materiały. Zestaw pytań przygotowuje się na podstawie oficjalnie wskazanych aktów, a wykaz prawidłowych odpowiedzi ma odpowiadać stanowi prawnemu obowiązującemu w dniu egzaminu. Książka albo baza testów sprzed kilku lat może więc utrwalać odpowiedź, która po nowelizacji jest nieaktualna. Przy każdej większej zmianie przepisów opłaca się wrócić do tekstu ustawy, zamiast ufać zapamiętanej odpowiedzi z archiwalnego testu.
Formalności i wybór aplikacji: gdzie najłatwiej stracić szansę jeszcze przed testem
Egzamin adwokacki i radcowski jest przygotowywany w formie wspólnego zestawu pytań dla kandydatów na obie aplikacje. Nie wybiera się więc aplikacji dlatego, że „na radcowską test jest łatwiejszy” albo odwrotnie. Taka różnica nie istnieje.
Nie obowiązuje także limit miejsc charakterystyczny dla konkursów, w których trzeba znaleźć się w określonej liczbie najlepszych kandydatów. Wynik co najmniej 100 punktów oznacza zdany egzamin niezależnie od wyników innych osób, o ile kandydat spełnia pozostałe wymogi ustawowe.
W 2026 r. zgłoszenie należało złożyć do właściwej komisji kwalifikacyjnej do 12 sierpnia. Do dokumentacji wymagane były między innymi:
- wniosek o dopuszczenie do egzaminu,
- kwestionariusz osobowy,
- życiorys,
- dokument potwierdzający ukończenie studiów prawniczych i uzyskanie tytułu magistra albo odpowiednie zaświadczenie,
- oryginał dowodu uiszczenia opłaty 1125 zł,
- 3 zdjęcia zgodne z wymaganiami stosowanymi przy wydawaniu dowodów osobistych.
Osoba, która w chwili składania dokumentów zakończyła przewidziane programem studiów egzaminy i praktyki, ale dopiero miała wyznaczony egzamin magisterski, mogła skorzystać z przewidzianej prawem ścieżki warunkowej. W 2026 r. dokument potwierdzający ukończenie studiów lub zdanie egzaminu magisterskiego trzeba w takim przypadku dostarczyć najpóźniej 19 września, czyli 7 dni przed egzaminem.
Tego terminu nie warto zostawiać na ostatnią chwilę. W procedurze naboru formalność ma ten sam skutek co wynik testu: jeżeli kandydat nie spełni warunków dopuszczenia, wiedza z kodeksów niczego nie naprawi.
Osoby z niepełnosprawnością mogą po spełnieniu przewidzianych wymogów wnioskować o dostosowanie sposobu przeprowadzenia egzaminu. Czas rozwiązywania testu może zostać wydłużony o połowę, czyli z 150 do 225 minut. Wniosek wraz z wymaganymi dokumentami trzeba jednak składać razem ze zgłoszeniem do egzaminu, a nie dopiero w dniu testu.
Sam wybór pomiędzy aplikacją adwokacką a radcowską powinien wynikać z planu zawodowego, a nie z kalkulacji zdawalności. Współczesne kompetencje obu zawodów w wielu obszarach są zbliżone, ale różnią się samorządy zawodowe, organizacja aplikacji, lokalne zasady szkolenia, wysokość opłat za aplikację oraz środowisko zawodowe. Przed decyzją dobrze sprawdzić konkretną ORA lub OIRP, do której kandydat zamierza należeć, zamiast opierać wybór na ogólnych opiniach z czasów, gdy zakres uprawnień radcy prawnego był znacznie węższy.
Jest jeszcze jedna rzecz praktyczna: po zdaniu egzaminu nie trzeba wpadać w panikę, jeżeli nie da się rozpocząć aplikacji natychmiast. Uprawnienie wynikające z pozytywnego egzaminu pozwala co do zasady złożyć wniosek o wpis na listę aplikantów w ciągu 2 lat od doręczenia uchwały o wyniku egzaminu. To daje pewną elastyczność, ale nie warto mylić jej z bezterminową ważnością wyniku.
FAQ
Ile pytań jest na egzaminie wstępnym na aplikację adwokacką i radcowską?
Test zawiera 150 pytań jednokrotnego wyboru. Każde ma trzy warianty odpowiedzi, z których tylko jeden jest prawidłowy.
Ile punktów trzeba zdobyć, żeby zdać?
Minimum to 100 punktów ze 150, czyli 66,7 proc. Za każdą prawidłową odpowiedź przyznawany jest 1 punkt.
Czy za złą odpowiedź są punkty ujemne?
Nie. Błędna odpowiedź daje 0 punktów, dlatego nie opłaca się zostawiać pustego pola.
Ile trwa egzamin?
Standardowo 150 minut. Kandydat ma więc średnio minutę na pytanie.
Kiedy odbywa się egzamin w 2026 roku?
26 września 2026 r., w sobotę, o godz. 11.00.
Ile wynosi opłata za egzamin w 2026 roku?
1125 zł zarówno przy egzaminie na aplikację adwokacką, jak i radcowską.
Czy można jeszcze zgłosić się na egzamin w 2026 roku?
Nie, jeżeli zgłoszenie nie zostało złożone do 12 sierpnia 2026 r. Termin ten nie podlega przywróceniu.
Czy na aplikację adwokacką i radcowską są różne pytania?
Nie. Dla kandydatów na obie aplikacje przygotowywany jest wspólny zestaw 150 pytań.
Czy istnieje limit przyjęć na aplikację adwokacką lub radcowską?
Nie. Nie trzeba pokonać innych kandydatów w rankingu. Liczy się uzyskanie wymaganego wyniku oraz spełnienie pozostałych warunków ustawowych.
Ile ustaw obowiązuje na egzaminie w 2026 roku?
Oficjalny wykaz dla aplikacji adwokackiej i radcowskiej obejmuje 52 akty prawne.
Od czego zacząć przygotowania, jeśli egzamin jest za kilka tygodni?
Najpierw zrób pełny test 150 pytań w 150 minut bez pomocy materiałów. Nie po to, aby sprawdzić, czy już zdajesz, ale aby policzyć straty. Jeżeli wynik wynosi 90 punktów, nie czytaj od początku wszystkich 52 aktów. Ustal, z których 3–5 dziedzin tracisz najwięcej punktów i pracuj najpierw nad nimi.
Na końcowym etapie przygotowań pierwszym zadaniem nie powinno być więc kupienie kolejnego kursu ani tworzenie nowych notatek. Zrób pełną symulację egzaminu i policz błędy według ustaw. Jeżeli regularnie osiągasz co najmniej 115–120 punktów, skup się na utrzymaniu wyniku i eliminowaniu pomyłek. Jeżeli pozostajesz w okolicy 100 punktów, priorytetem są duże kodeksy oraz własna lista powtarzających się błędów. A jeżeli nie złożyłeś zgłoszenia do 12 sierpnia 2026 r., najważniejsza decyzja jest już inna: nie przygotowuj się pod nieistniejącą możliwość podejścia we wrześniu, tylko buduj plan pod kolejny nabór i pilnuj terminu formalnego od początku.

